Dla humanistów – Cyfrowi humaniści / Digital humanists https://agnieszkakudelka.pl Społeczność, interdyscyplinarność, wartości / Networks, interdisciplinarity, values Mon, 07 Oct 2019 08:37:45 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.7.14 Rozmowy z ludźmi „na kilku stołkach” – Anna Katarzyna Tomkiel-Cope: Interesuje mnie życie! https://agnieszkakudelka.pl/2016/06/interdyscyplinarnosc-anna-katarzyna-tomkiel-cope.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/06/interdyscyplinarnosc-anna-katarzyna-tomkiel-cope.html#comments Fri, 03 Jun 2016 17:47:09 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=907 Interdyscyplinarność jest często postrzegana bardzo negatywnie. Osobom wielozadaniowym zarzucana jest mniejsza wiarygodność i brak pogłębionych kompetencji. Stąd pomysł na zmierzenie się z tymi utartymi poglądami poprzez pokazanie, jak taka interdyscyplinarność może wyglądać w praktyce ze wszystkimi swoimi blaskami i cieniami. Ta seria artykułów ma tytuł: Interdyscyplinarność – rozmowy z ludźmi „na kilku stołkach”. Zapraszam osoby, które wydają się mi być interdyscyplinarne lub wielozadaniowe.

Pierwsza rozmowa to „rozmowa-petarda” z Anną Katarzyną Tomkiel-Cope, którą poznałam na Latającym Kręgu w Warszawie całkiem niedawno. Jestem pod wrażeniem, jak twórcza i inspirująca jest to osoba. Oddaję głos rozmówczyni.

1. Czym się zajmujesz w różnych sferach swojego życia i skąd motywacja do akurat tych przedsięwzięć?

Lotos jaźniA które z różnych sfer życia masz na myśli? Życie społeczne, emocjonalne, intelektualne, cielesne, duchowe? Czy też masz na myśli przedsięwzięcia czysto zawodowe? Jeśli chodzi o ścieżkę zawodową – biorę w tym roku udział w rekrutacji na studia doktoranckie, by pisać o różnych ścieżkach rozwoju co jest zdaje się tematem także Twojego bloga! 🙂 Ja opisując te różne ścieżki życia/zawodowe będę korzystała definicji różnych płatków tzw. Lotosu Jaźni, który jest wypadkową teorii J. F. Hollanda na temat sześciu typów osobowości, sześciu typów jungowskich wg Myers-Briggs oraz badań nad motywacją Cattella. Moją motywacją do rozpoczęcia ścieżki naukowej jest wewnętrzna potrzeba zajmowaniem się teoriami i ich odzwierciedleniem w rzeczywistości. Czy też odzwierciedleniem rzeczywistości w teoriach :). Oraz oczywiście zaspokojenie potrzeby częstszego przebywania wśród ludzi których teorie i idee interesują :).

Poza tym działaniem śpiewam i piszę teksty w zespole grającym połączenie muzyki reage i hip hopu. Dla mnie ta muzyczna odskocznia jest pracą z uczuciami, nastrojami i przekazywaniem swoich teorii w sposób „śpiewający” :-). Zawodowo uczę studentów w Uniwersyteckim Kolegium Kształcenia Nauczycieli Języków Obcych Uniwersytetu Warszawskiego (pierwsze studia jakie ukończyłam to było Nauczycielskie Kolegium Języka Angielskiego, potem pedagogika, i kierownictwo duchowe na teologii), mam na swoim koncie także wiele tłumaczeń na angielski (głównie tekstów z obszarów sztuki współczesnej – dla Zachęty i dla portalu artystycznego www.2b.art.pl).

Ostatnio motywowana chęcią pomocy początkującym nauczycielom w zorientowaniu się czy nadają się do tej pracy – przerobiłam książkę którą napisałam dla nauczycieli przed magisterium z pedagogiki (a dzięki której przyjęto mnie od razu na czwarty rok pedagogiki), zatytułowałam ją „Rozumne Serce” i zastanawiam się, jak ją udostępniać (papierowo czy internetowo) i czy warto byłoby robić na ten temat wykłady w szkołach. Piszę też troszkę nową książkę „Boskie Artystki” o kobietach artystkach współczesnych działających na różnych polach.

Planuję zorganizować w najbliższych latach coroczny Festiwal Sztuk (naprawdę) Pięknych prezentujący współczesne dzieła artystyczne – malarstwo, muzykę, video, instalacje – które faktycznie będą piękne estetycznie i etyczne zarazem, harmonijne, przyjemne i dające wytchnienie zmysłom. Zrobię taki festiwal, jeśli znajdę jeszcze dwie osoby, które miałyby ochotę robić go wspólnie. Proszę o kontakt osoby zainteresowane (na e-mail: beautiful.city.2016@gmail.com). Mam ochotę także od czasu do czasu podpowiadać ludziom na indywidualnych konsultacjach, jaką ścieżkę zawodową dobrze by było aby wybrali w danym momencie życia – podczas takiej konsultacji będę oczywiście korzystać z “Lotosu Jaźni”.

Anna Katarzyna Tomkiel-Cope2. Czy te działania mają związek z wartościami, którymi się kierujesz w życiu? Jeśli tak, to jakimi?

Tak oczywiście – moje najważniejsze wartości to prawda, piękno, wolność, mądrość, intuicja, wiedza i miłość.

3. Czy wybór obszarów działania ewoluował w Twoim życiu, czy „od zawsze” wiedziałaś, że będziesz się akurat tym zajmować?

Jeśli chodzi o działanie ukierunkowanie na poszukiwanie prawdy, mądrości, wiedzy, mądrości i miłości – to rzeczywiście od zawsze wiedziałam, że będę się akurat tym zajmować, bo właściwie niewiele więcej mnie interesowało. Co znaczy, że bardzo wcześnie weszłam na tzw. ścieżkę wiedzy – charakterystyczną dla badawczego typu osobowości, którego główną motywacją jest eksploracja, a praktyką uczenie się i doświadczenie. Ale na mojej drodze zdarzało mi się także bywać na innych ścieżkach: ścieżce indywidualnej przemiany – typowej dla artystycznego typu osobowości, co głównie realizowało się w pisaniu i śpiewaniu piosenek, wierszy, stworzeniu kilku mini spektakli. Z kolei po moich studiach pomagisterskich z kierownictwa duchowego na wydziale teologicznym – do których namówiła mnie znajoma, przez jakiś czas pisałam artykuły do prasy chrześcijańskiej – co było praktyką ścieżki służebnego przewodnictwa.

I jeszcze jedna ze ścieżek na pewien czas zagościła w moim życiu – tzw. ścieżka opieki typowa dla społecznego typu osobowości. Zajęłam się wówczas pracą nauczycielsko-opiekuńczą z młodzieżą, a potem – organizowaniem festiwali sztuk różnych na których promowałam potrzebujących promocji artystów. Tylko przez chwilę interesowały mnie ścieżka obowiązku typowa dla osobowości konwencjonalnej (realizującej się poprzez systematyczną pracę, rodzinę lub religię) i ścieżka braterska typowa dla typu osobowości realistycznej (bazująca na poczuciu wspólnoty działania z grupą religijną lub w poczuciu powszechnego braterstwa).
Przy okazji – w odpowiedziach na to pytanie masz wyszczególnione sześć podstawowych ścieżek zawodowych wedle typu osobowości: konwencjonalnego, społecznego, badawczego, artystycznego, realistycznego i przedsiębiorczego.

4. Dlaczego akurat te dziedziny? Jakie mają one znaczenie z perspektywy Twojego całego życia?

Dlaczego jest pytaniem o głębokie pokłady motywacji, związane zarówno z wewnętrznymi uwarunkowaniami, jak i naturalnym doświadczaniem przyjemności w związku z podejmowaniem danych decyzji, czy też tzw. przeznaczeniem. Z mojej perspektywy badawczej te „skłonności” ku niektórym dziedzinom czy też ścieżkom rozwoju wynikać mogą z doświadczeń z poprzednich wcieleń duszy – jeśli przyjmiemy istnienie reinkarnacji, lub też z wewnętrznego dostępu do pewnego rodzaju informacji i talentów związanym ze środowiskiem rodzinnym, albo też misją daną od Boga, wedle koncepcji teistycznej, albo z układu astrologicznego podczas momentu urodzin – według opisu astrologów, jak i numerologicznej analizy celu życiowego, jest też nowa dziedzina zwana „human design” która analizuje człowieka i jego wybory wedle kilku z wyżej wspomnianych interpretacji.

Gdybym korzystając z tych możliwych interpretacji oceniła moje wybory – wyszłoby, że z której strony by nie spojrzeć – wszystko się zgadza. Z perspektywy mojego całego życia wszystko, co wybieram, tka moje życie w unikalny arras i dzięki temu wpływa na życie innych ludzi tak a nie inaczej. To co pozostaje w mojej gestii to wybierać coraz lepiej, abym zarówno ja była coraz szczęśliwsza, jak i by miało to pozytywny wpływ na innych w moim środowisku, kraju, na świecie, a nawet by pozostało to pozytywnym dziedzictwem dla następnych pokoleń.

5. Czy wyobrażasz sobie teraz podjąć się działania w zupełnie innych obszarach? Jeśli tak, to jakich i dlaczego, a jeśli nie, to też dlaczego?

Obecnie mam ochotę na podejmowanie działań w interesujących dla mnie obszarach, które sprawiają mi przyjemność – związanych z nauką, artyzmem, przyrodą, pięknymi wnętrzami, sympatycznymi relacjami towarzyskimi. To są moje priorytety – aby życie moje uczynić coraz przyjemniejszym, piękniejszym, lepszym, a także społecznie pożytecznym, dzięki temu, że będę robić to co sprawia mi radość. Inne obszary mnie nie interesują, ponieważ zdążyłam poznać je na tyle, aby wiedzieć w których naprawdę czuję się dobrze. Nauczyłam się także powstrzymywać przed niektórymi działaniami zawodowymi, które mogą mi nie służyć. Zadowolenie, satysfakcja, użyteczność, przyjemność – tymi odczuciami się kieruję, aby nadać mojemu życiu taki sens jaki chcę w obecnym momencie mojego życia.

Anna Katarzyna Tomkiel-Cope6. Jak udaje Ci się to wszystko czasowo połączyć? Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na łączenie Twoich dziedzin aktywności?

Miewam dni, że wydaje mi się, że jedną z moich aktywności traktuję jako dominującą (badawczą), a reszta jest dodatkiem, smaczkiem, okazją do pobycia z innymi ludźmi, którzy wybierają inne ścieżki lub też formą zarabiania pieniędzy na ten czas, zanim ścieżka badawcza będzie przynosić mi odpowiednie dochody. A jednak czasem wpadam w pewnego rodzaju „natchnienie” wchodząc w daną ścieżkę i jestem w niej całą sobą w danej chwili, by w następnej wejść w inną rolę po to, by wykonać inne zadanie. Wówczas sprawdza się podejście zadaniowe – i postrzeganie siebie jako kobiety czasem podejmującej różne zadania, i wówczas źródłem mojej tożsamości jest fakt bycia kobietą, a nie identyfikacja z moją wielozadaniowością. Jeśli chodzi o czas to mam go w zupełności wystarczająco ponieważ nie mam dzieci.

7. Pracujesz jednocześnie nad kilkoma zadaniami w obrębie jednego obszaru? Czy tylko nad jednym w jednym obszarze? Jeśli pracujesz „w trybie” mono, jak wyglądają „przejścia” pomiędzy tymi obszarami/zadaniami?

Podsumowując, obecnie pracuję nad: 1. wykreowaniem pomysłu na Festiwal Sztuk Pięknych, który prezentowałby sztukę harmonijną, łagodną, przyjemną w odbiorze, etyczną i estetyczną – oraz katalogu zdjęć takich prac (ścieżka służebnego przewodnictwa), 2. rozpoczęciem pracy naukowej poprzez studia doktoranckie (ścieżka badawcza), 3. sprzedażą mojego pisarstwa i śpiewu, które przekazują idee dla mnie ważne (ścieżka służebnego przewodnictwa). Przejścia pomiędzy są spontaniczne (natchnienia), lub zaplanowane jeśli tak chcę – wówczas rozpisuję sobie plan kiedy nad czym pracuję.

8. Co sądzisz o interdyscyplinarnym podejściu do życia, dużej różnorodności podejmowanych działań? Czy jest to nastawienie podziwiane czy raczej negatywnie oceniane w naszym społeczeństwie? Czy według Ciebie istnieje „limit” prób „wchodzenia w nowe”?

Interdyscyplinarność, różnorodność działań jest typowa dla kobiecego mózgu, w którym jest więcej połączeń pomiędzy półkulami, dlatego takie działanie nie jest popularne w kulturze zdominowanej przez męskie – logiczne myślenie oparte na celach i zasadach. To tak zwane „łapanie kilku srok za ogon” – nie dające poczucia stałości, stabilności, nie wzbudzające zaufania – zwłaszcza w kulturze euroazjatyckiej. W Ameryce sprawa wygląda zupełnie inaczej – praca jest tam głównie wybierana ze względu na wysokość dochodów i często zmieniana – istnieje więc większa otwartość na przekwalifikowywanie się i zmienianie kierunku rozwoju. Jeśli chodzi o „limit prób wchodzenia w nowe” jak to określiłaś – myślę, że nie ma takiego – nasze działania powinny być wyłącznie związane z możliwością doświadczania przyjemności i sensu – odczuwania satysfakcji z czegoś (nawet chwilowej) – rozwojowej albo finansowej przy wzięciu pod uwagę, jaki będzie miała taka praca wpływ na innych – więc nie hedonizm, ale połączenie przyjemności z odpowiedzialnością/sensem.

9. Czy wg Ciebie działanie w różnych obszarach, np. księgowość, malarstwo, Internet, wymaga szczególnych predyspozycji, czy każdy może spróbować? Co poradziłabyś osobom, które jeszcze nie spróbowały zacząć działać w „czymś zupełnie innym”, a chciałyby?

Myślę, że działanie w różnych obszarach zdecydowanie wymaga szczególnych predyspozycji – absolutnie nie każdy może być księgowym, czy malarzem. Ja na przykład nie mogłabym być ani jednym ani drugim. Pierwsze byłoby dla mnie zbyt nudne i trudne, drugie zbyt samotne i wymagające zbytniego zaangażowania i wytrwałości. Poza tym w obu dziedzinach nie miałabym poczucia sensu mojego życia. To po prostu nie jest mój sens. Myślę, że jeśli ktoś chce spróbować swoich sił w „czymś zupełnie innym” – powinien dobrze siebie znać, swoje preferencje i predyspozycje, aby wiedzieć, co faktycznie nie będzie dla niego udręką. Chyba że na siłę chce rozwijać w sobie inne inteligencje (te które ma na niższym poziomie), czy też lubi nazywać to “wychodzeniem poza strefę komfortu”. Jeśli chodzi o nasze inteligencje mamy ich około 20 – m.in. poznawczą, emocjonalną, duchową, manualną, muzyczną, estetyczną, moralną, kinestetyczną, techniczną, językową i inne. Ćwiczenie się w tym, w czym jesteśmy słabi, może mieć dobre rezultaty ale wymaga nie lada poświęcenia, więc żeby życie było przyjemniejsze raczej doradza się pracy na już istniejących “zasobach” :).

Anna Katarzyna Tomkiel-Cope10. Gdzie / Od kogo można się nauczyć, jak skutecznie działać w kilku obszarach? Czy masz jakichś swoich mistrzów w tej materii? Zdradzisz nam, kto nim jest? Gdzie się uczyłaś, działać tak „szeroko”?

Nie wiem, czy od kogoś specjalnego można się tego nauczyć, jeśli masz na myśli jakichś guru. W kwestii ogarniania kilka obszarów wystarczy spojrzeć na większość kobiet. Każda z nas potrafi robić wiele rzeczy, mamy po kilka talentów rozwijanych przez całe życie, ponieważ jesteśmy mniej ukierunkowane na jeden cel – chętniej inspirujemy się wszystkim, co nas otacza, bo tak odbiera świat nasz mózg – jesteśmy podatne na inspiracje, widzimy więcej i czujemy więcej, stąd jesteśmy bardziej rozwinięte ogólnie – chętnie też dajemy sobie przestrzeń rozwoju na wielu płaszczyznach – to głównie my jesteśmy uczestniczkami szeroko pojętej kultury, rytuałów religijnych, kursów rozwojowych, dostrzegamy także wnikliwiej naturę i dbamy o nią chętniej, zajmujemy się domem na płaszczyźnie estetycznej i sztuki kulinarnej, a dzieci – karmimy, wychowujemy, wspieramy talenty, dokonując często także ich swoistej stylizacji odzieżowej. 🙂

Kobiety poza tym interesują się wieloma rzeczami, czytają różnorodne magazyny kobiece i dużo więcej książek niż mężczyźni, oglądają programy telewizyjne na różne tematy, filmy, wiele rozmawiają wymieniając informacje – czasem wydają się bardziej roztrzepane czy rozkojarzone, gdyż ich mózg przerabia duże ilości informacji – mają jednak przez to naturalny potencjał chęci próbowania różnych rzeczy oraz ich porzucania na rzecz innych. Więcej poczucia wolności, radości tworzenia, cieszenia się codziennością.

Gdzie ja się nauczyłam działać tak szeroko? Zwyczajnie – na przestrzeni lat interesowałam się różnymi ideami i pomysłami na życie – dzięki erze informacji – książkom, tekstom, filmom, powszechnie dostępnej muzyce, sztuce, wiedzy o społecznych przedsięwzięciach. Myślę, że skuteczne działanie w kilku obszarach bierze się z zainteresowania życiem. Ja się po prostu zawsze interesowałam życiem i chciałam robić coś fajnego. Myślę, że mottem tego wywiadu, czy też tytułem mogłoby być “Interesuje mnie życie!” 🙂

Bardzo Ci dziękuję za ten wywiad na temat interdyscyplinarności w Twoim rozumieniu!
Kontakt z Anną Katarzyną Tomkiel-Cope możesz nawiązać, pisząc na e-mail: beautiful.city.2016@gmail.com.

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/06/interdyscyplinarnosc-anna-katarzyna-tomkiel-cope.html/feed 11
Strategia tworzenia społeczności online i offline – uniwersalny przykład https://agnieszkakudelka.pl/2016/05/strategia-spolecznosc-online-offline.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/05/strategia-spolecznosc-online-offline.html#comments Tue, 17 May 2016 20:22:02 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=855 Czy słowo strategia wydaje Ci się tak samo ogólne jak miłość, nadzieja, czy wiara? W tym wpisie chciałabym podzielić się z Tobą przykładową strategią tworzenia społeczności online i offline, którą uogólniłam, tak żeby omawiane kroki miały uniwersalny charakter i mogły być przydatne dla większości eksperckich blogów. Ta strategia będzie się opierać na „dwóch nogach”: offline i online. Najpierw skupię się na dość niedocenianych działaniach offline.

Społeczność offline

Aby zbudować społeczność offline:

1. Poszłabym na wydarzenia związane z Twoją „branżą”. Obecnie można znaleźć najróżniejsze wydarzenia, od stylu życia przez DIY po spotkania dla osób chcących się rozwijać we własnym biznesie. Jest cała masa dość drogich spotkań motywacyjnych, czy też zróżnicowanych cenowo szkoleń z marketingu, ale są też takie bardzo przystępne kosztowo ogólnorozwojowe spotkania, jak np. spotkania Warszawskiego Klubu Kobiet. Takie wydarzenia mogą przynieść sporo wrażeń, ale też okazji do współpracy. Ew. zorganizowałabym własne spotkanie np. pod tytułem: Kawa z „cyfrową humanistką” 🙂

2. Pozyskałabym patronat dla bloga, np. od instytucji, firmy albo innego godnego zaufania podmiotu, albo jakiegoś bardziej znanego blogera, który zajmuje się pokrewnym tematem. Idealnie byłoby gdyby taki bloger zostawił swoje logo z napisem „rekomenduję”.

3. Nawiązałabym (np. podczas jednego ze spotkań offline) współpracę z innymi bloger(k)ami, którzy piszą na podobne tematy. Kontakt można też nawiązać, już najpierw komentując merytorycznie wybrane teksty, zyskując sympatię autorów, a potem np. organizując wyzwanie blogowe – 14 filmów na 14 lutego / 14 potraw w 14 dni 😉 (Komentowałabym na innych platformach, forach internetowych dla specjalistów z Twojej branży.)

4. Wykorzystałabym nowe atrakcyjne narzędzia komunikacji, np. periscope z wizyty w miejscu, które jest merytorycznie interesujące, albo zorganizowałabym czat/google hangout ze sobą, aby dać się poznać bliżej, założyłabym konto na whatsApp aby za darmo komunikować się „ponad granicami”. Aby dotrzeć do nowych zainteresowanych Twoją tematyką, zaczęłabym robić podcasty, ew. filmy video (facebook video streaming).

5. Nawiązałabym współpracę z czasopismami eksperckimi w danej branży, przesłała im próbkę swoich tekstów i zaproponowała współpracę, albo na blogu, albo stworzenie czegoś specjalnie dla nich, ale musieliby zostawić mi dużą dozę wolności. Chodzi o to, że ludzie ciągle jeszcze bardziej ufają tekstom drukowanym, mimo że video zyskuje popularność…

Społeczność online

W działaniach online skupiłabym na początek na tych krokach:

1. Dodałabym w górnej lub bocznej części bloga krótką zachętę, dlaczego odwiedzający powinien poświęcić trochę czasu, aby tu zostać. Jeśli odnosisz się do jakichś wartości, pozwól je poznać czytelnikowi na pierwszy rzut oka. Monika Górska z Fabryki Opowieści twierdzi, że marketing 3.0 opiera się również na wartościach, dlatego uważam, że tym bardziej blogosfera powinna do tych wartości wrócić 🙂 Na początku każdej wpisu oraz ogólnie w rubryce o blogu, nie zaszkodzi trochę emocji w tym uzasadnieniu. Joanna Wrycza-Bekier pisze w szczegółach w swojej ostatniej książce „Fasttext. Jak pisać krótkie teksty, które błyskawicznie przyciągną uwagę”, jak to zrobić. W skrócie, dobry tekst zawiera emocje, inaczej nie czyta się go dobrze. Jeżeli poruszasz różne tematy, podaj kryteria jakim kierujesz się przy ich wyborze. Jednym z powodów może być różnorodność. Bez żadnego uzasadnienia wybór tematów wygląda na przypadkowy i nie profesjonalny.

2. Na głównej stronie bloga dodałabym kategorie/gatunki, które tu znajdę, (szukam ich intuicyjnie), bo niestety nie mam czasu na przekopywanie się przez kilkadziesiąt lub nawet kilkanaście tekstów Twojego bloga. Jeśli nie będzie kategorii, która mnie interesuje, to znaczy, że ten blog nie jest akurat dla mnie. W ten sposób odsiejesz tych, którzy nie są Twoimi odbiorcami. Jeśli zwracasz uwagę w opisie na to, co wykluczasz z Twojego spektrum tematów, uważaj z uzasadnieniem. Często może się ono wydać niezrozumiałe w 2-3 słowach.

3. Na głównej stronie bloga albo w „o blogu” dodałabym avatara albo zdjęcie z krótkim uzasadnieniem dlaczego powstał ten blog, skąd zainteresowanie wybranym tematem u Ciebie, jaki charakter ma ten blog, czy wpisy są emocjonalne, czy starasz się być neutralna w swoich opiniach. To tworzy relację, budzi zaufanie. Chodzi tu o to, żeby zachęcić do czytania bloga osoby, której się na początku może zupełnie nie zna. Tu może pojawić się coś osobistego i emocjonalnego, coś o Twojej misji życiowej. Idealnie byłoby w formie krótkiego video, coś takiego jak to zrobiła Kasia z „Kierunek spełnienia”

4. Wzięłabym udział w konkursach na teksty w ramach większych wydarzeń, różnych festiwali, konkursów. Dla różnych branż organizowane są różne konkursy, np. dla krytyków filmowych w ramach jednego festiwalu filmowego.

5. Stworzyłabym e-book „Subiektywny poradnik xxx”, który można pobrać w zamian za zapisanie się do regularnego „Subiektywnego poradnika xxx”. Tu potrzeba wtyczki PopUp Ally i mailchimp.com (do 2000 subskrybentów jest za darmo). W poradach mogłyby pojawiać się ciekawe wydarzenia, wartościowe osoby, top 10 z gatunku xyz.

6. Podczas wykonywania zleceń lub dzielenia się produktami zbierałabym tzw. testimonies, czyli opinie wraz ze zgodą na ich publikację na blogu. Dodałabym je u dołu strony. Mogą to być opinie o blogu albo współpracy z Tobą. Z powodów jak wyżej.

Przydatność a atrakcyjność: sprawdziłabym w google analytics, jak długo odwiedzający pozostają na blogu. Nawet jeśli Twoje teksty nie są komentowane, nie oznacza to, że nie budzą zainteresowania, wystarczy sprawdzić, jak długo są czytane. Najważniejsze, żeby strategia zawierała różne elementy i była spójna z nami i naszymi wartościami 🙂

strategiaStrategia a wyróżniki

Najtrudniejszym jest szukanie wyróżników. Często przychodzi to łatwiej osobie „z boku”. W skrócie mogłabym Ci poradzić:

1. Podejmuj nietypowe działania (inne niż na innych blogach) np. pisanie, czego się nie rekomenduje – ludzie lubią oszczędzać czas,

2. Wykorzystaj narzędzia komunikacji, które jeszcze nie są „przereklamowane”, np. periscope, facebook video, whatsApp.

3. Łącz dotychczas dobrze znane pojedyncze działania i pokaż wartość w tym połączeniu – przykładem mogą być działania Erici Szabo, amerykańskiej ilustratorki, mieszkającej w Berlinie i Barcelonie, która rysuje historie obrazkowe z filozoficznym i egzystencjalnym przesłaniem (jej obecny projekt nosi tytuł Olibot. Misfit Power). Możesz dołączyć do webinara z Ericą w ramach Berlin Practical Philosophy International Forum e.V. w środę, 18 maja: https://www.facebook.com/events/791482410986030/

Ten zestaw działań wokół bloga wykracza daleko poza pisanie wpisów na blog, być może nie znam się na Twojej branży, ale spróbuj zrobić tak, żeby nawet laik się na tym poznał i dotrzyj do swojego odbiorcy różnymi kanałami, pokazując siebie autentycznie, klarownie i intrygująco, a zyskasz odbiorców, tak ja w ciągu 3 miesięcy – 130 subskrybentów moich „zasobów” 🙂

Trzymam kciuki za to, aby Twoja strategia nabrała realnych kształtów!

Agnieszka

P.S. A i zapomniałam Ci powiedzieć, że jest taka zasada, że żeby stworzyć społeczność, której potem można nawet sprzedać swój produkt albo usługę, powinno się wkładać 20% energii w tworzenie treści, a 80% w jego promocję, dlatego ja np. nie piszę często postów na moim blogu 🙂

 

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/05/strategia-spolecznosc-online-offline.html/feed 6
Muzea w formule SMART https://agnieszkakudelka.pl/2016/04/muzea-w-formule-smart.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/04/muzea-w-formule-smart.html#respond Fri, 01 Apr 2016 17:17:31 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=826 Szkolenia zawsze są jakimś doświadczeniem, nawet jeśli złym. W marcu miałam możliwość uczestniczenia po raz pierwszy w szkoleniu/seminarium Centrum Promocji Informatyki. Do tej pory słyszałam dobre opinie o tej instytucji, dlatego zdecydowałam się na udział. Ponadto tytuł brzmiał bardzo obiecująco: XIV seminarium w ramach cyklu Nowoczesne muzea i galerie pt. Muzea w formule SMART. GLAM, media interaktywne, rozszerzona rzeczywistość.

Niestety nie jestem zachwycona udziałem w tym seminarium. Dlaczego zatem piszę ten artykuł? Żeby przytoczyć całą masę przydatnych linków i kilka ciekawych tez. Nie jest to jednak oszałamiająca wartość za cały dzień spędzony w CPI, 7 prezentacji i ponad 600 zł wpisowego.

NOWE TECHNOLOGIE A GLAM

Najbardziej wartościowy był z mojej perspektywy – praktyka-teoretyka – wykład Nowe technologie a sektor GLAM (galerie, biblioteki, archiwa, muzea) Aleksandry Janus (UJ, Kraków i Centrum Cyfrowe, Projekt: Polska). Janus analizowała z lotu ptaka wykorzystanie nowych technologii przez podmioty sektora GLAM głównie na Zachodzie Europy i odniosła się sceptycznie do produkowania nowych narzędzi informatycznych przez/w instytucjach kultury. Dużo lepszym i tańszym rozwiązaniem jest korzystanie z już dostępnych rozwiązań, np. QR kodów, i przystosowanie ich do swoich potrzeb.

Janus podzieliła się też wynikającą z badań tezą, iż nowe technologie powinny być bardzo ostrożnie implementowane w instytucjach kultury, gdyż te techniki, aplikacje i urządzenia bardzo szybko stają się przestarzałe. Obecnie na Zachodzie odchodzi się od implementowania dużej ilości ekranów w instytucjach GLAM, ponieważ użytkownik/odbiorca samodzielnie dysponuje jednym lub nawet kilkoma ekranami w postaci smartfona, tableta, notebooka. Dużo większy nacisk kładzie się na „wywoływanie doświadczenia” poprzez kontakt z oryginalnymi bądź cyfrowymi zbiorami instytucji GLAM. Technologie powinny wspierać artefakty i wywoływane przez kontakt z nimi doświadczenia.

Niewątpliwą wartością dodaną była duża liczba miejsc, osób i publikacji przydatnych dla przedstawicieli GLAM, którą podała Janus podczas swojej prezentacji (ich lista jest na końcu tego artykułu).

ROZSZERZONA RZECZYWISTOŚĆ W MUZEACH

Natomiast Dawid Kosiński, bloger znany jako Spider’s Web, w swojej prezentacji Augemented reality [rozszerzona rzeczywistość] – uwarunkowania technologiczne i możliwości zastosowania w muzeach  wyraził opinię, że tych prób stosowania nowych technologii w instytucjach GLAM jest „ciągle za mało”. Jako przykłady podał Muzeum Historii Naturalnej w USA oraz historyczną części Londynu. W ten sposób można zobaczyć m.in. trójwymiarowe asteroidy, łaziki, czy też ożywione dinozaury oraz Londyn oczami człowieka z minionej epoki. Dzięki temu nie trzeba zmieniać wystawy/przestrzeni, a uczynić ją atrakcyjną dla osób, które je już znają albo chciałyby poznać w inny sposób.

Kosiński wymienił jedną dość poważną wadę rozszerzonej rzeczywistości, która obecnie dostępna jest przez okulary, którą jest ich niewielka wygoda stosowania. Ma się to zmienić dzięki „wearables”, czyli urządzeniom ubieralnym. Istotne tutaj stało się też rozróżnienie pomiędzy rozszerzoną a wirtualną rzeczywistością. Wirtualna rzeczywistość pozwala dotrzeć do osób, które nie chcą iść do instytucji GLAM. Instytucje GLAM będą zmuszone w przyszłości konkurować z interaktywnymi filmami, w których można będzie „obserwować wydarzenia historyczne w pierwszej lub trzeciej osobie”, lub też grami, w których odbiorcy sami będą „tworzyć historię”.

MUZEA – CASE STUDY

Ciekawym case study była prezentacja Joanna Szarata z laboratorium 3D w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie na temat aplikacji „4 wymiAR muzeum”. Dowiedziałam się z niej, co w praktyce w polskich warunkach może prezentować aplikacja wykorzystująca technologię rozszerzonej rzeczywistości. Zatem aplikacja ta umożliwia nie tylko oglądanie obiektów w 3D, ale także poznanie dodatkowych informacji poprzez dodanie ikonki, która do tych informacji prowadziła. Informacje te obejmowały: opisy, zdjęcia, animacje, filmy, ścieżki dźwiękowe oraz rekonstrukcje cyfrowe.

Pozostałe prezentacje wygłosili przedstawiciele firm. Do tego język, którym operowali prezentujący, był mocno specyficzny i dla dobrego zrozumienia tematu potrzebna była podstawowa znajomość tworzenia wystaw oraz nowych technologii, gdyż raczej nie tłumaczono pojęć, którymi operowano.

LINKI

Pobierz linki zebrane przez Aleksandrę Janus na temat publikacji, projektów badawczych, narzędzi, w tym scenariuszy i ćwiczeń.

qr kodFot. MesserWoland, CC BY-SA 3.0.

A Ty jakie masz doświadczenia z QR kodami, wirtualną rzeczywistością czy też iBeacon’ami?

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/04/muzea-w-formule-smart.html/feed 0
Konferencja, seminarium, sympozjum https://agnieszkakudelka.pl/2016/03/konferencja-seminarium-sympozjum.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/03/konferencja-seminarium-sympozjum.html#respond Fri, 18 Mar 2016 21:04:51 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=816 Marzec jest u mnie w tym roku pod znakiem edukacji i networkingu. Już w grudniu zapowiadałam więcej obecności offline i stało się. 19 marca ma miejsce konferencja „Strefa zmian”, w której wezmę udział, a 23 marca w XXIV seminarium w ramach cyklu NOWOCZESNE MUZEA I GALERIE. MUZEA W FORMULE SMART. GLAM, MEDIA INTERAKTYWNE, ROZSZERZONA RZECZYWISTOŚĆ. Również 19 marca odbędzie się sympozjum „Dziedzictwo kulturowe w dobie nowych mediów”.

KONFERENCJA

Ksiazka Fasttext i kawa„Strefa zmian. Życie zawodowe”

Ta konferencja to – mam nadzieję – taka trochę antykonferencja. Zapytacie dlaczego powinna się na niej pojawić cyfrowa humanistka? A to dlatego, że zmiany są nieodłącznym elementem życia online i offline. A prawda jest taka, że jest to też dla mnie niesamowita okazja poznać osoby, które znam do tej pory wyłącznie z ich obecności w sieci. Cieszę się również poznać organizatorów, z którymi miałam już wcześniej kontakt mniej lub bardziej bezpośredni. Więcej o konferencji napiszę po jej zakończeniu.

SEMINARIUM

Nowe narzedziaNOWOCZESNE MUZEA I GALERIE. MUZEA W FORMULE SMART. GLAM, MEDIA INTERAKTYWNE, ROZSZERZONA RZECZYWISTOŚĆ

XXIV seminarium w ramach cyklu NOWOCZESNE MUZEA I GALERIE. MUZEA W FORMULE SMART. GLAM, MEDIA INTERAKTYWNE, ROZSZERZONA RZECZYWISTOŚĆ to niesamowita okazja do zdobycia wiedzy na temat najnowszych trendów na styku dziedzin humanistyka i cyfryzacja/Internet. Mam nadzieję, że wyciągnę wnioski, które będę mogła przełożyć na praktykę w mojej działalności. Seminarium to organizowane jest przez Centrum Promocji Informatyki, które jest dość znane ze szkoleń na wysokim poziomie.

SYMPOZJUM

Dziedzictwo kulturowe w dobie nowych mediów

To sympozjum odbędzie się na Uniwersytecie Pedagogicznym im. KEN w Krakowie i jest organizowane przez Katedrę Socjologii Komunikowania Uniwersytetu Pedagogicznego. Jest okazją do wymiany wiedzy i doświadczeń w naukowym albo bardziej teoretycznym wymiarze. Żałuję, że odbywa się ono w tym samym czasie, jak pierwsze wydarzenie, ale liczę na podsumowanie na portalu Historia i media.

Organizatorzy podejmują następujące bloki tematyczne:
1. Dziedzictwo kulturowe a dziedzictwo narodowe
2. Procesy i wymiary digitalizacji zasobów kultury
3. Udostępnianie i upowszechnianie dziedzictwa kulturowego przez nowe media
4. Współczesne praktyki odbioru i wykorzystania zasobów kulturowych
5. Znaczenie digitalizacji instytucjonalnej i pozainstytucjonalnej (ze szczególnym uwzględnieniem inicjatyw oddolnych)
6. Priorytety digitalizacji dziedzictwa kulturowego
7. Polityki i praktyki digitalizacyjne

WASZE WYDARZENIA?

To na razie na tyle planów / inspiracji eventowych. Jeśli Wy byliście lub będziecie na jakimś wydarzeniu w duchu cyfrowej humanistyki, zostawcie proszę link/informację o nim w komentarzu. Dziękuję.

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/03/konferencja-seminarium-sympozjum.html/feed 0
Co nam daje bycie w społeczności? https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/spolecznosc-szczescie-i-wartosci.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/spolecznosc-szczescie-i-wartosci.html#comments Sun, 24 Jan 2016 13:36:17 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=603 Tworzysz społeczność dookoła Twojego bloga/biznesu? Zastanawiałaś/-łeś się nad wartościami, którymi kieruje się Twoja społeczność i co daje jej członkom bycie w niej? Czy w ogóle łączą Was wspólne wartości. Od tych odpowiedzi zależy rozwój Twojej społeczności.

Szczęście

Bycie członkiem społeczności działającej w oparciu o wartości wzmacnia nasze poczucie szczęścia i poczucie wspólnoty. W społecznościach, środowiskach, grupach, na blogach samorozwojowych sporo się pisze, czasem pomiędzy wierszami, o szczęściu.

Bycie w społeczności bazującej na wartościach spełnia nasze przynajmniej 2 potrzeby, potrzebę uznania za działania na rzecz „wyznawanych” wartości oraz potrzebę samorealizacji, co sprawia, że życie wielu osób staje się szczęśliwsze.

Jednak uwaga, jeśli za bardzo rezygnujemy z własnych wartości na rzecz wartości społeczności/grupy, ciągle może coś nas uwierać i sprawiać, że nie będziemy czuć się szczęśliwi.

Przychodzi mi tutaj do głowy Włodek i jego bardzo szczere wyznanie o własnym poczuciu albo braku poczucia szczęścia mimo, iż jego życie z zewnątrz mogłoby się wydawać fantastyczne. [obejrzyj jego wypowiedź pt. Żyj w zgodzie ze sobą | Włodek Markowicz | TEDxPiotrkowskaStreet]

Wartości

Ale dlaczego społeczności bazujące na wartościach? Najkrócej mówiąc, ponieważ wartości są niezbędne w życiu codziennym. Są podstawą kręgosłupa moralnego. Wiele, jeśli nie wszystkie wybory, które dokonujemy w życiu, w mniejszym lub większym stopniu odnoszą się do jakichś wartości. Nawet zakupy przedmiotów codziennego użytku wynika, jeśli możemy sobie na to pozwolić, z treści dot. wartości, które są nam wpajane poprzez reklamy.

Dlaczego i jakie wartości są niezbędne w życiu codziennym, mówi filozof Chris (Krzysztof) Skowroński w tym webinarze.

[embedyt] http://www.youtube.com/watch?v=05mbTdHZ8ng[/embedyt]

DEFINICJA: Spróbujmy zatem zdefiniować wartość, co oczywiście nie jest rzeczą prostą. Edyta Kolenda pisze o wartości tak: „Na ogół przyjmuje się, iż pojęcie wartość stanowi podstawową kategorię aksjologii (nauki o wartościach) i że oznacza ona według M. Łobockiego 'to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa oraz jest godne pożądania, co łączy się z pozytywnymi przeżyciami i stanowi jednocześnie cel dążeń ludzkich.’”*

[bctt tweet=” wartości to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa”]

Ponieważ już wspomniałam, że wartości nie występują w pojedynkę, wspomnę o jeszcze jednym pojęciu, systemie wartości. Tworzy on się według różnych badaczy w różny sposób. Mnie najbardziej przekonuje podział czynników kształtujących nasz system wartości na 2:

  • zewnętrzne, czyli kultura, w jakiej się wychowaliśmy, i środowisko – czyli to wszystko, czego się nauczyliśmy, doświadczyliśmy, kogo spotkaliśmy na swojej drodze i co na tym zyskaliśmy w życiu,
  • wewnętrzne, czyli nasz wewnętrzny głos – spójny bądź nie z tym, co nam się przytrafiało.**

Społeczność, a wartości

Jeśli zatem tworzymy społeczność, która odnosi się do wartości, związanych zarówno z kulturą/środowiskiem, jak i doświadczeniami indywidualnymi, mamy większą szansę, że taka społeczność będzie się prężnie rozwijać, nie wypali się.

Przykład 1 ponownie inspirowany Włodkiem: tworzenie społeczności osób lubiących pewien rodzaj rozrywki ma mniejszą wartość z punktu widzenia misji życiowej Włodka, aniżeli np. współtworzenie społeczności coachów, mentorów, edukatorów z pasją. O ile ci pierwsi są potrzebni do rozładowania złych emocji, o tyle Ci drudzy są dla wielu osób niezbędni. Abstrahując oczywiście od indywidualnych predyspozycji przekazywania treści. Stopień odwołania przedstawicieli obu tych grup do wartości wpływa na docenianie ich roli albo inaczej ich misyjności.

Przykład 2 – Weźmy także na warsztat aktualnie rozwijającą się społeczność osób odwołujących się do wartości, takich jak demokracja. Weźmy jako przykład Komitet Obrony Demokracji.

Będzie się ona rozwijać, jeśli łączyć ludzi będą wspólne wartości, takie jak demokracja i tolerancja, oraz członkowie tej społeczności będą widzieć potrzebę pracy na rzecz poszanowania tych wartości lub walki o nie. I nie jest tu potrzebna żadna formalizacja społeczności. Wystarczy odwoływanie się do wartości w nieneutralnym kontekście.

Według tej społeczności ta po drugiej stronie nie bazuje na tych samych wartościach, a przynajmniej nie są one w wystarczającym stopniu przejawiane w działaniach.

Przykład 3 – Niniejsza społeczność osób, dla których wartością nie jest poprawność polityczna, wąska specjalizacja, a współpraca pomiędzy dziedzinami, która ma doprowadzić do zmian na lepsze. Przykładem takiej społeczności może być ta strona, która stara się skupiać takie właśnie osoby.

Wartościami tej społeczności są zatem 1) krytyczne myślenie, 2) współpraca (łączenie dziedzin) oraz 3) praca dla poprawy, ulepszenia pewnego stanu rzeczy.

Dlaczego krytyczne myślenie? Ponieważ kwestionowanie, stawianie pytań są niezbędne do rozwoju. Wymaga to oczywiście otwartości na krytykę i solidnych podstaw – poczucia własnej wartości. Krytyczne myślenie zakłada argumentację, niszcząca bezzasadna krytyka, czyli tzw. hejt, nie są wartością tej społeczności i będą kasowane, gdyż nie przyczynią się do pozostałych ww. wartości.

Dlaczego współpraca/łączenie dziedzin? Nie tylko dlatego, że przyczynia się to do rozszerzenia własnej perspektywy i wzrostu kreatywności, ale także dlatego, że żadna z nisz nie funkcjonuje dobrze w oderwaniu od kontekstu i w połączeniu z innymi obszarami może się lepiej rozwijać. O interdyscyplinarności napiszę jeszcze osobny post.

Na czym to ulepszenie pewnego stanu rzeczy miałoby polegać? Kto zdecyduje, że coś jest lepsze niż było? Przytoczę tu słowa filozofa Chris Skowronski, z którym Maja aka Santi przeprowadziła niedawno w ramach berlińskiego Forum wywiad-webinar (obejrzyj tutaj). Na moje pytanie o kryteria dokonywania wyborów w życiu odpowiedział, że każdy powinien dla siebie sam zdecydować co dla niego jest lepsze i trzeba być wrażliwym na otaczające nas idee. Oczywiście tutaj pojawia się pytanie, czy taki indywidualizm nie wyklucza się z ideą społeczności?

Zawsze będzie zapewne tak, że pojedynczy człowiek będzie „w ruchu”, czyli będzie się zbliżał lub oddalał od danej społeczności. Nie należy się tym zrażać inicjując/koordynując społeczności. Tak już jest i już, ale jako inicjator/koordynator danej społeczności należy być wrażliwym na idee uczestników czy też obserwatorów społeczności, parafrazując Chrisa.

A Wy co sądzicie o tym?

* Por. Łobocki M., Pedagogika wobec wartości. w: B. Śliwerski (red.), Kontestacje pedagogiczne, Kraków 1993, s. 125, cyt. za: Edyta Kolenda, „Wartości – po co nam w życiu?”

** Por. Alicja Stankiewicz, Czym są wartości w życiu człowieka? Jak to ma się do otwarcia na zmiany? Cz. 1.

Fot. CC0 Public Domain

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/spolecznosc-szczescie-i-wartosci.html/feed 27
5 zasad animowania społeczności https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/5-zasad-animowania-spolecznosci.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/5-zasad-animowania-spolecznosci.html#comments Fri, 08 Jan 2016 18:46:27 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=615 Animujesz komunikację dookoła bloga/własnego biznesu? Popatrz na to jak na tworzenie własnej społeczności. Zobacz, jak ja rozumiem społeczność i jak polecam ją animować. Najbardziej wartościowe są społeczności istniejące nie tylko wirtualnie, ale także działające offline, realizując np. wspólne projekty. Najczęściej taka społeczność posiada jednego lub więcej koorydnatorów, który inicjuje i „spina” działania społeczności. Członkowie wielu społeczności chętnie dzielą się swoim doświadczeniem, uczą się, rozwijają się. Zapraszam do lektury i dyskusji w komentarzach.

5 zasad animowania społeczności:

1. Motywowanie + wykluczanie: Potrzebne są zarówno zachęty do aktywności, jak i ostrzeżenia przed konsekwencjami nieaktywności, czyli krótko mówiąc metoda kija i marchewki, ale w wersji soft. I ja byłabym tu bardzo ostrożna przed „wyrzucaniem” członków danej społeczności z niej, gdyż każdemu mogą się zdarzyć gorsze dni, tygodnie, miesiące, ale już nie lata, jeśli ktoś przez rok nie podjął żadnej znaczącej aktywności w ramach danej społeczności, świadczyć to może o braku jej/jego przekonania do bycia ich członkiem, a co za tym idzie daje prawo koordynatorowi/koordynatorce/koordynatorom do „zminimalizowania” możliwości udziału w grupie/społeczności. Ekskluzywny charakter grupy sprawi, że będzie bardzie pożądana. 

2. Rozwój przez konkurencję: Żeby społeczność nie umarła śmiercią naturalną, musi się rozwijać. W tym celu ważna jest obserwacja potrzeb uczestników grupy i reagowanie na nie. Czyli ważne jest tu pytanie o potrzeby, ale też dawanie coś w zamian. Niesamowicie ważne jest, aby animatorzy/koordynatorzy społeczności przyjęli rolę inspiratorów/-rek do rozwoju i działań dla członków społeczności. I chodzi mi tu o pokazywanie konkretnych rozwiązań, ale też o tworzenie sytuacji konkurencji, żeby uczestnicy w sytuacji konkurencji sami od siebie wymagali więcej i żeby dawali coś z siebie.

3. Nauka od podobnych sobie: w krajach anglojęzycznych nazywa się to uczeniem  peer-to-peer. Warunkiem skutecznego uczenia się od innych uczestników społeczności, jest uznanie danej społeczności przez jej uczestników za wartość samą w sobie. Wszyscy muszą czuć się w niej dobrze. Czyli po pierwsze muszą zaistnieć sytuacje, w których uczestnicy mogą się uczyć od siebie nawzajem bez atmosfery współzawodnictwa. W ramach każdej społeczności osoby są na różnym poziomie profesjonalizmu. Jak sprawić, aby te bardziej doświadczone chciały się dzielić z tymi mniej doświadczonymi? W zamian ci bardziej doświadczeni muszą też coś „otrzymać” i nie chodzi mi tutaj o zwrot w postaci materialnej, mogą też np. chcieć się czegoś nauczyć w innym niż ich własny obszar wiedzy i zainteresować. Mogą też chcieć coś doświadczyć w kontakcie z innymi członkami grupy, wspólnie ciekawie spędzić czas, uczestniczyć w czymś, co w pojedynkę nie jest takie fajne, nawet oglądanie filmu i wymiana opinii dopiero w grupie sprawia przyjemność, przynajmniej większości ludzi 😉

Każdy jest w czymś dobry. Problem polega na tym, żeby umieć te umiejętności z sobą połączyć. Ja jestem wielką fanką różnego rodzaju „skrzynek kompetencji”, wymiany doświadczeń, baz danych kategoryzujących/zbierających te umiejętności. Inne pytanie, czy osoby posiadające dane umiejętności, czy też deklarujące ich posiadanie, potrafią je zaprezentować/przekazać innym.

4. Wyróżnij się albo zgiń: Aby grupa/społeczność nie straciła na atrakcyjności, musi się czymś wyróżniać na tle innych podobnych. Może być największa, najbardziej różnorodna, najbardziej nietypowa, ale musi być jakaś.

5. Ważne są nie tylko umiejętności, ale też wartości: Grupy/społeczności działające nie tylko w obszarze wymiany umiejętności/doświadczeń, ale też odnajdowania/pokazywania wartości, mają moim zdaniem większe szanse na „przetrwanie”, ponieważ to wartości człowiek poszukuje w codziennym życiu, docelowo szczęścia, ale należy umiejętnie dozować oba obszary odbiorcom. Nie samą wiedzą i umiejętnościami człowiek żyje i vice versa. I na odwrót, grupy/społeczności skupione tylko na wartościach nie mają według mnie racji bytu, gdyż idee, nawet najbardziej wzniosłe, nie przełożone na życie codzienne, praktyczny wymierny wymiar, pozostają w obszarze „pobożnych życzeń”.

Podsumowując, społeczność powinna działać wokół wzniosłej idei. Działania powinny być bardzo praktyczne. Społeczność może działać w Internecie, ale może i powinna działać też w rzeczywistości, realizując np. wspólne projekty. Koorydnator „spina” działania społeczności, dba o rozwój jej członków, np. dostarcza informacje o szkoleniach, organizuje wyzwania, inicjuje spotkania, np. polegające na wymianie doświadczeń. To wszystko powinno mieć ramy przemyślanego planu i dość wyważony charakter.

Czerpcie garściami z doświadczenia! I dodajcie swoje w komentarzach 🙂

Fot. Luc Legay, CC BY SA 2.0.

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/5-zasad-animowania-spolecznosci.html/feed 35
Nauka i studia dla wybranych? https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/nauka-i-studia-dla-wybranych.html https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/nauka-i-studia-dla-wybranych.html#comments Tue, 05 Jan 2016 18:42:44 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=639 Czy zastanawiałaś/-łeś się, jak ważne są w Twoim życiu NAUKA I STUDIA? Profesor Jan Strelau powiedział w wywiadzie dla Andrzeja Tucholskiego mniej więcej w tym duchu: jeśli nie wraca się do nauki z pasją, tzn, jeśli czas nie przemija komuś szybko przy tym, to nie będzie z tej osoby dobrego naukowca. Myślę, że coś w tym jest.

Mi mija czas niesamowicie szybko podczas ostatnich korekt doktoratu. Nie zauważyłam kiedy minęło 5 dni 2016 roku! Czy to oznacza, że nauka, czy też dokładniej studia, powinny być tylko dla wybranych? Na pewno warto rozważyć wszystkie za i przeciw studiowaniu, a nie zaliczaniu. I każdy studiujący powinien sam sobie odpowiedzieć na pytanie, po co studiuje. Oczywiście jeśli zależy jemu/jej na samoświadomości, a nie tylko na odhaczaniu dni do końca studiów, życia…

A teraz zapraszam Cię do obejrzenia tego niezwykle ważnego wywiadu, w którym Andrzej Tucholski pyta prof. Strelaua o kwestie motywacji, temperamentu i nauki, a także jak sam pisze „o życiową skuteczność i wytrzymałość, o „dobre” podejście do pracy i odpoczynku, i celów, o wartość życiowego hartowania się i o rady dla młodych ludzi.”

Szczegóły dot. wywiadu poznasz tutaj: http://andrzejtucholski.pl/2015/psychologia-motywacja-temperament-o-zyciu-i-pracy-opowiada-prof-dr-hab-jan-strelau-wywiad/

Wywiad jest długi, ale warto!

[embedyt] http://www.youtube.com/watch?v=7uwxgEveItU[/embedyt]

[EN] Did you considered, how important are science and study for you? Professor Jan Strelau told in an interview with Andrzej Tucholski something like that, if someone doesn’t come back to studying with passion, it means, if time doesn’t fly away for one while studying, one can’t be a good scientist. It’s somehow true in my opinion.

My time is really flying away while last correction of my PhD. The 5th day of 2016 is also passing by.

Fot. Jennifer Rouse, CC BY NC ND.
‪#‎AndrzejTucholski‬ ‪#‎JanStrelau‬ ‪#‎nauka‬ ‪#‎studia‬ ‪#‎science‬ ‪#‎study‬ ‪#‎PhD‬

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2016/01/nauka-i-studia-dla-wybranych.html/feed 11
Skąd czerpię wiedzę i inspiracje? https://agnieszkakudelka.pl/2015/12/skad-wiedza-i-inspiracje.html https://agnieszkakudelka.pl/2015/12/skad-wiedza-i-inspiracje.html#comments Sun, 13 Dec 2015 09:00:00 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=486 W najbliższych dniach będzie trochę więcej czasu na refleksję i podsumowywanie roku. Ja też podsumowałam, jak i gdzie się uczyłam i inspirowałam w minionym roku. Kolejność „miejsc” jest tutaj przypadkowa. Stwórz ze mną listę inspirujących „miejsc” i sposobów uczenia się w 2015 roku. Dodaj na dole wpisu dowolny link, tekst czy zdjęcie, a na początku stycznia dostaniesz inspirujące podsumowanie 😉

1) Webinary, nagrania video

Mogą one być ze względu na ograniczony czas trwania tylko „zajawkami” wiedzy w danym obszarze. Jednak bez wątpienia można tam odnaleźć wartościowe treści. Oczywiście webinar to także jedna z form zdobywania zaufania (przyszłych) klientów i daje możliwość sprzedaży własnych produktów.

Obserwacja

Z moim obserwacji wynika, że uczestnicy webinarów krytykują takie, których proporcje są zachwiane na korzyść sprzedaży oraz takie, które nie spełniają wysokich oczekiwań zaawansowanych odbiorców. Zarzuty, jakie wówczas przeczytałam, były formułowane mniej więcej w taki sposób, autorzy to „samozwańczy eksperci”, „samoucy” i „ich wiedza, doświadczenie, umiejętności nie są wiarygodne”.

Przykłady

Cenne są webinary, które prowadzą np. Cohabitat o ziołach, firma Warsztaty medialne Kobieta przed kamerą o występowaniu przed kamerą, firma Ridero o selfpublishingu i Ariadna Wiczling. Polecam ten z Eweliną Muc o obsłudze google analitics w celach marketingowych. Nieskromnie polecę też własne webinary, które wznowię w styczniu 2016, a do tego czasu możecie obejrzeć 2 dotychczasowe nagrania z października i listopada, które otrzymacie po zapisaniu się do newslettera.

Regularne kursy/wykłady video są dostępne na dedykowanych platformach edukacyjnych, takich jak: Khanacademy, Coursera, TED, Wszechnica. Na jednej z nich znalazłam napis: „Wszystkiego można się nauczyć!”. A oto moje ostatnie inspiracje z TEDa: Shawn Achor: Szczęśliwy sekret efektywniejszej pracy, Dan Pink: Puzzle motywacji.

Na potęgę nagrania video produkują youtube’rzy, ale zdarza się, że autor prowadzi swoją platformę, jak np. Marie Forleo, której „telewizja” dotyczy życia i biznesu Marie TV. W tym miejscu warto też wspomnieć o grupie na facebooku, która jest dedykowana branżowym webinarom: Webinaria branżowe marketing | internet | technologie.

2) Podcasty, audiobooki

Nie mam obszernej wiedzy o polskim podcastingu, ale za wartościowe uważam Dekompresor i Nie tylko dla Orłów. A w Audiotece szukam prezentów 😉 A jeśli chcesz zgłębić świat podcasterów, musisz zaprzyjaźnić się z iTunes, bo podobno jest takie branżowe powiedzenie, jeśli pocastera nie ma w iTunes, to nie istnieje 🙂

3) Wyzwania

Umożliwiają one naukę od prowadzącego wyzwanie i innych uczestników. Dodatkowym walorem tej formy samorozwoju jest wzajemne motywowanie się uczestników wyzwania do działania. Blogerka Sylwia Kwaśniewska podjęła w grupie na facebooku dyskusje o wyzwaniach i uczestnicy tej wymiany podali tam m.in. takie przykłady wyzwań: czytelnicze, fotograficzne, rękodzielnicze (np. scrapbookingowe), kulinarne, tematyczne (np. Klubu Polki na Obczyźnie), zadaniowe (np. pisania bajek dla dzieci), blogowe (zwiększanie liczby subskrybentów, dot. promocji blogów).

Pytania

Pojawia się pytanie, na ile udział w wyzwaniu online może być zorientowany na poszerzanie wiedzy, doświadczenie, umiejętności. Zależy to oczywiście od autora i treści/zadań wyzwania, ale i od jego charakteru. Uczestniczyłam w wyzwaniach, które miały mniej lub bardziej zabawowy charakter. Dla osób, które się jeszcze nie zetknęły z wyzwaniami, napisze, ze udział w wyzwaniach może być bezpłatny, ale tez odpłatny. Ciekawa jestem, co sadzicie o odpłatności wyzwań.

4) Grupy, mastermind’y, społeczności

Wyzwania często adresowane do członków różnych grup na facebooku. Grupy te wiedzę o tych wyzwaniach też chętnie upowszechniają. Dla osób szukających wartościowych grup polecam następujące grupy dotyczace: 1) roznych sfer/aspektow zycia, 2) blogowania, 3) biznesu online/offline, 4) narzedzi, komunikacji, wymiany doswiadczen, 5) tematyczne. Pobierz liste 65 grup wraz z bezposrednimi odnosnikami do nich TUTAJ. A może jest jeszcze jakaś grupa, której nie uwzględniłam w tej liście, a którą uznajecie za wartościową?

Specyficznym rodzajem grup sa tzw. mastermind’y. Pat Flynn pisze tutaj więcej o zasadach funkcjonowania i idei mastermind’u. Ja jeszcze szukam swojego mastermind’u.

Innym rodzajem grupy, istniejącej najczęściej głównie „w realu”, są społeczności eksperckie, tematyczne itp. Wymienię tylko takie, które są mi bliskie: Archiwa Społeczne, Stowarzyszenie Wymiany Kulturowej i Językowej MitOst, Koalicja na rzecz Edukacji Antydyskryminacyjnej, Sieciówka.

5) Literatura, e-publikacje, blogi

W Polsce ukazują się liczne książki, które traktują o motywacji, rozwoju osobistym, życiu, np. książki Reginy Brett. Dostępna jest literatura fachowa-tematyczna w każdym wybranym obszarze. Chciałabym tutaj zwrócić uwagę szczególnie na literaturę związaną z autoprezentacją i strategiami. Mamy w tym roku 2 cenne nowości w tym obszarze: Anna Piwowarska „Autentyczność przyciąga”, Joanna Malinowska-Parzydło „Jesteś marką”. Jakie książki Wy uznacie za obowiązkową lekturę w 2015 roku?

Aby być na bieżąco z nowościami polecam subskrypcję newsletterów lub śledzenie recenzji książek z wydawnictw m.in. takich jak Czarna Owca, Insignis, Czarne, Karta.

E-publikacje dostarczają również księgarnie oraz platformy takie jak www.issuu.com.

Inspiracje i wiedzę można czerpać również z blogów. Listę blogów, do których zaglądam regularnie, opublikuję następnym razem.

6) Studia

Studia postrzegam również za ważne „miejsce” czerpania wiedzy i inspiracji. I to zarówno podyplomowe, doktoranckie, wyższe, a szczególnie organizowane przez szkoły wyższe. Podam tu tylko wybrane przykłady, które wspierają startupy i posługiwanie się nowymi mediami, np. Wyższą Szkołę Ekonomii i Informatyki w KrakowieWyższą Szkołę Europejską im. ks. Józefa TischneraPaństwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Stanisława Staszica w Pile, Wyższa Szkoła Informatyki i Umiejętności w Łodzi.

Niektóre akademickie inkubatory przedsiębiorczości czy też parki naukowo-technologiczne organizują kursy doszkalające, takie jak strefa startupu w Gdynii. Ciekawym przykładem firmy jest Startup Academy. A jakie studia, kursy, akademie polecacie?

Fot. Jay Cross CC BY 2.0

A Wy jak i gdzie się uczycie?

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2015/12/skad-wiedza-i-inspiracje.html/feed 22
Społeczność ekspertów – jak i po co ją (s)tworzyć? https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/spolecznosc-ekspertow-jak-i-po-co.html https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/spolecznosc-ekspertow-jak-i-po-co.html#comments Fri, 27 Nov 2015 18:23:55 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=356 Społeczności fanów Apple, podcasterów, kobiet prowadzących biznes i wiele innych społeczności istnieje wokół nas i wiele z nich (współ)tworzymy mniej lub bardziej świadomie, mniej lub bardziej profesjonalnie. Czy udział w nich wynika tylko z potrzeby poczucia przynależności? Chyba nie. Wartości płynące z bycia w społeczności, rozumianej jako marka to, według Joanny Malinowskiej-Parzydło („Jesteś marką”) wpływ, poczucie unikalności i możliwość bycia autentycznym, wyrażania siebie.

networkingSPOŁECZNOŚĆ EKSPERCKA, czyli jaka?

Aby zdobywać fanów, followers’ów potrzebny jest bez wątpienia pewnego rodzaju autorytet, status eksperta. O tym „co zrobić, aby stać się ekspertem”, pisze Mateusz Piotrowski, „ekspert komunikacji biznesowej”, w ostatnim numerze „Liderki”, w 4 krokach.

Po pierwsze potrzebna jest wiedza o tym, co się chce robić, i zaangażowanie w to, co się robi. Po drugie ważna jest inteligencja emocjonalna, czy też bardziej popularnie rzecz ujmując empatia. Po trzecie ważne jest znalezienie swojej niszy, czy też „skupienie się na jednej rzeczy”. Wreszcie potrzebne jest umiejętne komunikowanie się z otoczeniem i sprzedaż w zupełnie nowy sposób. Są one nieodzowne, żeby ekspert nie pozostał tylko autorytetem. I tu Mateusz zdradza, że według jego obserwacji video oraz „wiedza włożona w treściwą formę i przekazywana w odpowiednim kontekście sytuacyjnym czy osobistych doświadczeń” będą coraz bardziej podbijały rynki.

Obserwując różnych „nowych” ekspertów, widzę, że faktycznie połączenie tych 4 elementów sprzyja temu, że ktoś zarabia na tym, co kocha. Ale znam też przypadki odmienne, nie jedna rzecz, a odmienne połączenie poszczególnych dotychczas znanych osobno tematów przyczynia się do sukcesu eksperta.Ekspert expert

JAK WZMOCNIĆ IDENTYFIKACJĘ Z MARKĄ/SPOŁECZNOŚCIĄ?

Trzeba zastanowić się co powoduje tę identyfikację. Rozwinę kwestię wartości, wynikających z identyfikacji ze społecznością-marką, którymi są, w skrócie mówiąc, wpływ, unikalność i autentyczność (wymienione przez p. Joannę Malinowską-Parzydło).

Kto nie chce wywierać wpływu na innych? Łapka w górę! Jesteśmy istotami stadnymi i istniejemy tylko dzięki istnieniu wspólnot, społeczności i prawie każda relacja z drugim człowiekiem powoduje, że w jakiś sposób na tego człowieka wpływamy. Czy tego chcemy, czy nie. Druga osoba analizując nasze zachowanie może chociażby zmienić swój tok myślenia, a jeśli się postaramy – światopogląd.

social mediaPoczucie unikalności – gdy sobie uświadomimy w jakich społecznościach funkcjonujemy – rodzinie, grupie znajomych, pracowników, przedsiębiorców, blogerów, podcasterów, członków stowarzyszeń, miłośników kotów, zauważymy, że każda z tych społeczności w danym kontekście kulturowym i geograficznym jest unikalna, a ich połączenie tworzy jeszcze większy unikat. Stąd mój wniosek, że powinniśmy pamiętać o swojej niepowtarzalności i ją zauważać.

W dobie mediów społecznościowych powstaje coraz więcej społeczności, chociażby dzięki możliwości tworzenia grup o określonej tematyce, których członkowie mogą w sposób mniej lub bardziej stymulowany na siebie wzajemnie wpływać. Nawet jeżeli wiemy, że grup o danej lub podobnej tematyce jest kilka, to ich autentyczność będzie zawierała się w tym, kto je współtworzy i jak te osoby na siebie wzajemnie oddziałują, np. czy wychodzą poza media społecznościowe, czy nie.

Trzecia wartość płynąca z identyfikacji ze społecznością/marką to możliwość bycia autentycznym, wyrażania siebie. Z moich obserwacji wynika, że zaangażowanie w „życie” społeczności/propagowanie danej marki rośnie wraz ze stopniem możliwości wyrażania siebie w danej społeczności i/lub poprzez daną markę. Stąd płynie wniosek dla animatorów społeczności, tworzących marki – pytajcie swoich członków/fanów, czego oczekują i jak chcą się włączyć w działania społeczności/wokół promocji marki, a jeśli Wasi „słuchacze”/fani/odbiorcy Wam odpowiedzą, reagujcie na to żywo. Dajcie im możliwość wyrażenia siebie!

networkRozumiem, że kształtując świadomie społeczność/markę, musicie być asertywni, selekcjonować treści, ale odrobina uzasadnienia, możliwość wglądu do „kuchni” Waszej pracy, ale też Waszego procesu komunikacji (dlaczego popularyzujecie wybrane treści, promujecie wybrane osoby, a nie inne), polepszy zdecydowanie Wasz wizerunek!

CO POTRZEBUJE SPOŁECZNOŚĆ EKSPERCKA?

W dobie mediów społecznościowych nomen omen społeczności powstają jak pączki na drzewie na wiosnę, dlatego warto dobrze przemyśleć jakimi wartościami kieruje się Wasza społeczność, dlaczego ktoś powinien się Wam przyglądać, czy współtworzyć akurat tę społeczność, i jasno i atrakcyjnie (także wizualnie) to zakomunikować, np. poprzez sformułowanie misji, wizji np. rozwoju (czyli realnej perspektywą realizacji misji) i celów, które wynikają z wizji.

Dla porządku powinno się też posiadać, nie koniecznie ogólnodostępną, strategię działań, która realizuje cele z wizji, dopiero wówczas działania wydadzą się logiczne i obserwatorzy staną się członkami, fanami, followersami. (Do tych refleksji zainspirowała mnie Anna Kupisz-Cichosz (www.firmajestkobieta.pl), która również napisała artykuł pt. Od chaosu do procesu w listopadowym numerze Liderki.)

Kluczowa jest również nazwa czy też „obietnica” społeczności/marki dla jej siły przyciągania. Nazwy, które komunikują wartości, zapadają w pamięć. Ważny jest również ich nie neutralny wydźwięk. Wówczas jest szansa, że identyfikacja ze społecznością/marką będzie stale rosła!

[PYTANIE-PROŚBA] Mimo tych refleksji mam taki oto dylemat, czy powinnam nazwać blog 1) „humanista w sieci”, czy 2) „w sieci sieci”. Która z nazw Was bardziej przyciąga do bloga?

networking human beingŹródła zdjęć – Flickr: 1. jairoagua, CC BY-NC-SA 2.0.
2. GotCredit, CC BY 2.0
3. Tanja Cappell, CC BY-SA 2.0
4. Michael Heiss, CC BY-NC-SA 2.0
5. Josephine Dorado, CC BY-NC-SA 2.0

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/spolecznosc-ekspertow-jak-i-po-co.html/feed 17
Radość, wartość, zmiana – „Na STOPach przez świat” https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/radosc_wartosc_zmiana.html https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/radosc_wartosc_zmiana.html#comments Fri, 13 Nov 2015 16:15:28 +0000 http://agnieszkakudelka.pl/?p=303 Marcin M. z Iławy, miejscowości na Zachodnich Mazurach, od swoich 18. urodzin fascynuje się podróżami i jak twierdzi jest od nich uzależniony. Na początku udowadniał sobie, że może dojechać na drugi koniec Europy, teraz jego celem była m.in. jak mówi, integracja mieszkańców swojej miejscowości wokół tego pozytywnego wydarzenia, jakim była jego podróż nad Bajkał. 53 dni, 16.000 kilometrów, 2,2 milionów wyświetleń jego relacji – to tylko kilka z jego osiągnięć… Osiągnął więcej niż myślał, bo zawędrował na STOPa także na Mur Chiński i do Wietnamu.

Marcin obecnie świętuje swój bezpieczny powrót i dzieli się swoimi przygodami, doświadczeniami i wnioskami z podróży na spotkaniach w większych i mniejszych miejscowościach. I wprawdzie nie to jest takie nadzwyczajne, podróżników tego rodzaju jest obecnie coraz więcej, zwą ich „backpackers’ami” (od słowa „backpack” – plecak), ale to że Marcin z niewielkiej Iławy dał radę zobaczyć w tak krótkim czasie tak wiele to jest jak najbardziej powód do radości nie tylko Iławian.

  • „Backpacking” czyli podróżowanie z plecakiem, niezależne, niskokosztowe, najczęściej do innych krajów jest modne szczególnie do krajów, gdzie można żyć za niewielkie pieniądze, azjatyckich, południowo-amerykańskich, ew. także wschodnioeuropejskich. Więcej o backpackingu i innych jego odmianach np. dla bogatych przeczytasz tutaj.

RADOŚĆ I WSPÓŁPRZEŻYWANIE

Radość z jego sukcesu widoczna jest w komentarzach na facebooku, podczas spotkań. Chociaż przez jakiś czas wielu ludzi cieszy się radością młodego podróżnika, świętuje z nim.

Marcin opowiadał także o kilku niebezpiecznych wydarzeniach i jego powrót mógł nie skończyć się szczęśliwie. Tym bardziej współprzeżywanie i współcieszenie się jest tutaj jak najbardziej zrozumiałe. Tylko czy możliwe jest cieszenie się z czyjegoś sukcesu bez porównywania się? Po niektórych komentarzach na facebooku widać, że raczej nie.

PODRÓŻ A WARTOŚCI

Przy tym Marcin wydaje się bardzo szczery i idealistyczny. A wyznanie, że podczas podróży zastanawiał się nad sensem życia, wartościami, zasadami, zbliżyło go mentalnie do wielu odbiorców. Marcin jest, jak wspomniał, osobą religijną, i podczas podróży zbliżył się również do Boga.

Marcin tryska pozytywnymi emocjami, jasno przyznaje, że nie lubi uogólniać, używać stereotypów. Podróż nauczyła go doceniać drobne gesty. Podróż, często w pojedynkę, na pewno sprzyja refleksji.

I tu moja refleksja: głębokie wyciszenie jest na pewno także możliwe bez podróżowania. Zwłaszcza, że w takiej STOPowej podróży jesteśmy często zdani na innych ludzi i zmuszeni do kontaktu z nimi.

Ponadto Marcin podczas podróży specjalnie dzielił się z ludźmi obserwującymi go w Internecie pozytywnymi emocjami, które udzieliły się także słuchającym go podczas spotkań ludziom. Pewnie dlatego ma ponad 10 tys. obserwujących na facebooku i sale wypełnione po brzegi podczas spotkań (ich lista tutaj).

REFLEKSJA. ZMIANA A ENERGIA

Celem Marcin poza refleksją, którą oceniam raczej jako produkt uboczny jego podróży, było wywarcie wpływu na inne osoby. I rzeczywiście jego pozytywna energia sprawia, że przyciąga on do siebie ludzi jak magnez. Na koniec spotkania zachęcał, aby nie dać się zbić z tropu ludziom, którzy wątpią w nasze plany, czy podcinają nam skrzydła, bo zawsze się tacy znajdą. Dlatego pewnie zyskał sobie przychylność osób otwartych na marzenia.

Zapamiętałam też to trafne porównanie jego osoby do motyla, którego każdy chce podziwiać, bo nie każdy może nim być, ale przy okazji przytoczę inny cytat, autorstwa C. Ahern, „kiedy gąsienica myślała, że świat się skończył, stała się motylem”.

Czy wartością jest zatem zmiana?

Każda podróż, także np. ta do i z ciekawej pracy, się kiedyś kończy i presja i uzależnienie od emocji, adrenaliny pchają nas do nowych wyzwań, które wypierają wyciszenie i refleksję. Prawdziwa równowaga jest jednak również niemożliwa, bo życie to raczej sinusoida dobrych i innych doświadczeń, z których można tylko wyciągać systematycznie wnioski.

Podczas spotkania Marcin wymienił kilka „wartości dodanych”, płynących dla niego z tej podróży. Dla mnie największą wartością dodaną z tego spotkania był impuls do zastanowienia się nad wartościami w życiu tego młodego człowieka i moim. Najbardziej cenię sobie teraz energię, którą inni dzielą się ze mną i którą ja chcę sensownie gospodarować i spożytkować.

A Ty co cenisz najbardziej i z czego się najbardziej cieszysz obecnie w swoim życiu?

Wpis bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet. A dokładnie w #9 Edycji: ŚWIĘTOWANIE. Temat tej edycji został zaproponowany przez Marzenę Tajchman, prowadzącą bloga Części Wspólne (www.czesciwspolne.pl).

]]>
https://agnieszkakudelka.pl/2015/11/radosc_wartosc_zmiana.html/feed 10